Symbole naszego miasta. Spacer z wózkiem po Lublinie.

Spacer z wózkiem po Lublinie to akcja organizowana przez Fundację Aktywni Rodzice.  Celem  akcji jest umożliwienie zwiedzania naszego miasta przez pchających wózki, czyli rodziców z najmłodszymi dziećmi i najmłodszych turystów, którzy długie trasy także często pokonują w wózku – dzieci w wieku 2 -3 lata. Więcej o akcji na stronie: www.aktywnirodzice.org/spacer-z-wzkiem.html

Trasa I „Symbole naszego miasta”

Trasa, w której poznamy symbole naszego miasta. Zwrócimy uwagę dzieci na takie słowa jak herb, symbol, prezydent, ratusz, hejnał, trąbka. Dla dzieci 2-3 letnich wprowadzamy skojarzenia, które głęboko zapadną im w pamięć.
Przygotowanie do zwiedzania:
– przeczytanie przez rodzica informacji o trasie
-pobranie ze strony materiałów do kolorowania dla dziecka w domu: Herb Lublina, Koziołek, Trąbka

Na trasę zabieramy :
-plastikowa butelkę do napełnienia wodą
– rolkę od ręcznika kuchennego

1. Koziołek Lubelski

Informacja dla rodzica: Koziołek Lubelski jest prawie tak popularny jak Koziołek Matołek – podobnie jak tamtemu i naszemu, lubelskiemu, sprytu nie brakuje. Jest to figura koziołka znajdująca się na zbiegu ulic Krakowskie Przedmieście i Wróblewskiego. Rzeźba nawiązuje do herbu lubelskiego, z którym wiąże się ciekawa legenda:

Na przełomie XIII i XVI w. lubelscy mieszczanie zabiegali o nadanie Lublinowi praw miejskich. Ze względu na panującą sytuację polityczną mieli trudności z dostaniem się przed oblicze ówcześnie panującego księcia, a później króla Władysława Łokietka, który zajęty był tłumieniem buntu wśród mieszczan krakowskich i sandomierskich. Szukając stronników, przyjął delegację poselską z Lublina. Mieszczanie podczas audiencji u księcia opowiedzieli o rozwoju miasta, a także historię ocalenia grupki dzieci, które wyżywiła koza mlekiem wtedy, gdy same nie miały co jeść, bo miasto było oblężone przez Tatarów. Posłowie dodali przy tym, że dzieci te dorosły, nadal żyją i mieszkają w mieście. Zdumiony historią Książę nadał miastu przywilej lokacyjny i Lublin ze zwyczajnej wioski stał się miastem z własnymi prawami. Szczęśliwi mieszkańcy: Lublina postanowili od razu zlecić namalowanie herbu miejskiego. Z powodu braku pieniędzy, które wyczerpały się podczas pobytu w Krakowie, malowanie herbu zlecili za niewielkie pieniądze jakiemuś pacykarzowi, komuś, kto ledwie znał się na malowaniu. W drodze powrotnej nieoczekiwanie okazało się, że w herbie, zamiast zamówionej kozy i pięknej winnicy, został namalowany stary, długowłosy kozioł, który nieładnie objadał się winogronami. Mieszczanie, na wieść o nadaniu praw miejskich tak się cieszyli, że nie zwrócili uwagi na to, co się na nieudolnie namalowanym herbie znajduje. Teraz wszyscy są z tego herbu dumni; dumni nawet, jeżeli nasz Koziołek rzeczywiście jest trochę zachłanny 

Autorem rzeźby koziołka jest rzeźbiarz Leszek Rymczuk. Został on wykonany z brązu, dzięki temu jest bardzo trwały. Na misie, o którą opiera się koziołek, znajduje się przycisk, a po jego naciśnięciu ze zdroju tryska woda pochodząca z wodociągów, która spokojnie nadaje się do picia. Lublinianie mówią, że pogłaskanie tego wesołego zwierzaka po rogu przynosi szczęście.

Zabawy dla dzieci:

Warto już w domu przygotować dziecko, na spotkanie z koziołkiem pobierając ze strony kolorowankę oraz zabierając z domu butelkę na wodę.

– Dzieci chwytają koziołka za rogi, głaszczą, łapią za brodę.
– Napełniają butelkę wodą, która w dalszej drodze posłuży do picia
– najmłodsze dzieci naśladują odgłosy kozy (mee)
– wierszyk:

Koziołeczku, koziołeczku daj mi wody dla ochłody
wodę, czystą, zdrową mam, chętnie ci się napić dam.
Koziołeczek mee, wody dać nam chce.

2. Nowy Ratusz

Informacja dla rodzica: Ratusz jak sama nazwa pochodzenia niemieckiego wskazuje jest to dom, w którym się radzi, rozmawia, szuka rozwiązania. W tym przypadku jest to siedziba Rady Miasta i Prezydenta miasta Lublin. Kiedyś, stał tu klasztor Bernardynów, ale uległ on zniszczeniu w trakcie ogromnego pożaru. Po pożarze radni miasta, czyli Ci, którzy nim zarządzali, postanowili wykupić grunty, – ziemię, na której stały już tylko ruiny klasztoru i kościoła – i wybudowali ratusz. Ostatecznie ten wspaniały klasycystyczny budynek, datuje się na lata 20ste XIX wieku. Projekt dwupiętrowego ciężkiego gmachu zaprojektował Aleksander Groffe. Trzeba nam jeszcze wspomnieć, że w rzeczywistości został on zniszczony w czasie II wojny światowej i odbudowany w latach 50 ubiegłego wieku (1947-1952) dokładnie w takim samym stylu klasycystycznym. Czyli takim stylu, gdzie dominuje harmonia, porządki greckie, biel i proste linie. Lublinianie chcieli go odbudować, bo jest to bardzo ważne miejsce w naszym mieście.

3. Hejnał

Jest to sygnał, który kiedyś budził całe miasto do pracy- słowo hejnał oznacza świt lub jutrzenkę. Rozbrzmiewa on w Lublinie od 1686 roku, najpierw grano go z wieży nieistniejącego dziś kościoła św. Michała, później z Bramy Krakowskiej, a obecnie z Nowego Ratusza.

Najlepiej tak zaplanować trasę, aby przy Ratuszu być przed 12:00.
Zabawy dla dzieci:

– spójrzcie na niebo jest południe – gdzie jest słońce?
– nastawmy czujnie uszy – czekamy…
– Co słyszycie? Tak, to dźwięk trąbki.
– Widzicie trębacza na balkonie?
– wyjmujemy przyniesioną rolkę papierową,dzieci naśladują dźwięki trąbki.

Informacje techniczne:

Jeśli zwiedzanie zaplanujecie w ciągu tygodnia pn-pt, w Ratuszu znajdziecie przewijak.

 W okolicy znajdują się dwie restauracje z kącikiem zabaw dla dzieci:

Pyzata chata, ul. Lubartowska 7
Ulice miasta, Plac Łokietka 3 (przewijak udostępniany na życzenie klienta)

 

www.aktywnirodzice.org

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *