Słowne zabawy

słowaCzasami trzeba wybrać się z dzieckiem w długą podróż. Tak długą, że jedna drzemka nie wystarcza. Jeśli dodatkowo podróż odbywa się już po zapadnięciu zmroku, wtedy cierpliwość dziecka – a tym samym i rodziców – wystawiona zostaje na ciężką próbę.

Ratunkiem może okazać się przenośny stolik, zakładany na fotelik dziecka. Na nim może bawić się zabranymi z domu zabawkami lub rysować. Stolik taki to jednak spory wydatek. Co więc robić, gdy dziecko zaczyna się nudzić, a przed nami jeszcze daleka droga i nie można zastosować formułki „już niedaleko”?

Ratunkiem mogą okazać się gry słowne. 

Najbardziej popularna to wypowiadanie kolejno wyrazów zaczynających się na tę literę, która kończyła słowo wypowiedziane przez poprzednią osobę. Kluczowe jest jednak ustalenie zawczasu podstawowej zasady – nie używamy wyrazów kończących się na „a”. Lista wyrazów zaczynających się na tę literę szybko zostaje wyczerpana…

Zabawa w zdania – wypowiadamy proste zdanie, które następnie zaczynamy rozbudowywać, dodając kolejne wyrazy. Każda z osób musi powtórzyć zdanie wypowiedziane wcześniej, dodając jeden wyraz. Jeśli wybierzemy dowcipny temat, zabawa może dostarczyć dużo radości.

Zagadki – ta zabawa rozwija logiczne myślenie. Zadajemy zagadki np. „Co jest rude, ma puszysty ogon i lubi orzechy?” Oczywiście poziom trudności uzależniamy od wieku dziecka.

Role możemy odwrócić – dziecko zadaje zagadki, rodzic odpowiada. To również zmusza do logicznego myślenia oraz poszukiwania nowych wyrazów.

Przeciwieństwa lub pary – rodzic wypowiada słowo, a dziecko musi znaleźć jego przeciwieństwo lub parę (słowo, które zawsze jest z nim kojarzone).

Gdzie to jest schowane? Dziecko wyobraża sobie, że ukrywa pewną rzecz, w miejscu, które jest znane rodzicom. Ich zadaniem jest odnalezienie rzeczy  –  zadają pytania, które mają pozwolić im na odgadnięcie kryjówki (czy schowałeś to w salonie/łazience/kuchni? czy schowałeś to wysoko?)

Zgadywanka – rodzic zadaje dziecku pytania, na które ono umie odpowiedzieć. Może się to odbywać na zasadzie wymieniania: wymień trzy rzeczy, które są białe/które służą do mycia/które jemy na śniadanie. Poziom trudności uzależniamy od tego, jak dziecko radzi sobie z kolejnymi pytaniami.

Zabawy słowne to propozycja nie tylko na długą podróż. Także na inne sytuacje wymagające cierpliwego czekania (kolejka do lekarza). Ale także na spokojną zabawę w domu, bo służą nie tylko temu, aby szybciej i milej upłynął czas. Rozwijają logiczne myślenie, spostrzegawczość, trenują pamięć, wzbogacają słownictwo. I dają mnóstwo satysfakcji dziecku, które w ten przyjemny sposób przekonuje się, jak dużo wie i umie.

mamamili

mamamili.blogspot.com

Podziel się