Category: Dla Rodziny

Jak chronić dzieci przed odwodnieniem?

Wakacje  to czas, w którym wzrasta temperatura, liczba słonecznych dni a tym samym aktywność fizyczna dzieci. W okresie upałów najmłodsi spędzają więcej czasu na dworze, uprawiają sport i oddają się zabawom na świeżym powietrzu. Aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na ich rozwój, jednak w połączeniu z wysoką temperaturą może również sprowadzić na dzieci pewne zagrożenia. Jedno z największych niebezpieczeństw, na które są narażone w okresie upałów, stanowi odwodnienie organizmu. Jak radzą eksperci, aby zadbać o odpowiednie nawodnienie dzieci, poza regularnym piciem wody, należy włączyć do ich diety odpowiednią ilość warzyw i owoców, także w postaci soków.

Adorable little girl having breakfast at resort restaurant

Każdemu według potrzeb

Optymalne spożycie wody w przypadku dorosłych powinno wynosić około 2-2,5 litra na dobę. – Zapotrzebowanie dzieci będzie znacznie różniło się od tego właściwego dla osób dojrzałych. Dzienne zapotrzebowanie dziecka na wodę szacuje się w granicach 10-15% jego masy ciała. Im starsze są dzieci, tym większe jest ich zapotrzebowanie na płyny – rośnie ono z 1,3 litra na dobę w grupie 2-3 lat, do 1,9 litra w grupie 9-13 lat. W późniejszym okresie znaczenie ma także płeć – chłopcy potrzebują nieco więcej wody niż ich rówieśniczki. Ma to ścisły związek ze składem ciała i proporcjami między masą mięśniową a tkanką tłuszczową, która nie wymaga wody. Podane wartości uwzględniają wodę zawartą w pokarmach, której ilość szacuje się na 20% dziennego zapotrzebowania. Zapotrzebowanie znacznie wzrasta, gdy dzieci znajdują się w miejscu, gdzie panuje wysoka temperatura lub podejmują jakąś aktywność fizyczną – wówczas powinny być pojone częściej, małymi porcjami – mówi dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska, dietetyk, Adiunkt w Klinice Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia UJ Collegium Medicum.

Owoce i warzywa przeciwdziałają odwodnieniu

Ważnym ostrzeżeniem, które wysyła organizm jest uczucie pragnienia, świadczące o tym, że jest odwodniony już w 2-3%. W przypadku dzieci trzeba szczególnie dbać o nawodnienie organizmu, gdyż nie zawsze zgłaszają one, że chce im się pić. Należy pamiętać, że wraz z potem organizm wydala niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania mikroelementy. Podczas przebywania w wysokich temperaturach organizm szybko traci sód i potas. Aby odzyskać te cenne składniki, poza odpowiednim nawodnieniem organizmu, powinniśmy również zadbać o prawidłowe odżywianie dzieci.

– Doskonałym źródłem witamin i mikroskładników są owoce i warzywa, a lato to czas, gdy ich dostępność jest zdecydowanie największa. Dzieci powinny spożywać warzywa w każdym z 5 codziennych posiłków, natomiast owoce, które stanowią dobre źródło energii, mogą okazać się bardzo pomocne w trakcie aktywności fizycznych, których latem dzieci podejmują znacznie więcej niż w innych porach roku. Latem można nabyć m.in. zawierające dużo wody truskawki i arbuzy. Cennym źródłem składników bioaktywnych są borówki, maliny i jagody, dlatego warto włączyć te owoce do diety dzieci – tłumaczy dr Kozioł-Kozakowska.

Lato to również okres, gdy wspólnie z dziećmi oddajemy się turystycznym wojażom, spacerom oraz sportom, dlatego potrzebujemy wygodnej i łatwo dostępnej alternatywy dla owoców i warzyw. Wartościowymi zamiennikami dla produktów z tej grupy są soki. – 100% sok zachowuje większość wartości odżywczych, zawartych w surowcach, z których jest wytworzony. Soki pasteryzowane dodatkowo są bezpieczniejsze, zwłaszcza latem, kiedy wysoka temperatura sprzyja namnażaniu patogennych drobnoustrojów. Soki będą stanowiły świetny dodatek do posiłku, dzięki któremu  zostanie on wzbogacony w cenne witaminy i składniki mineralne. Dzieciom szczególnie polecam sok pomarańczowy z uwagi na wysoką zawartość witaminy C,  przy dużym wysiłku fizycznym rozcieńczony z wodą sok będzie szybko nawadniał organizm– wyjaśnia dr Kozioł-Kozakowska.

Idealne (nie tylko) na lato

Zbilansowana, bogata w mikroelementy dieta, połączona z odpowiednim nawodnieniem organizmu, powinna zapewnić dzieciom energię i dobre samopoczucie nawet w upalne dni. Lato to dobry moment, by oprzeć dietę dziecka na owocach i warzywach, ze względu na szeroki wybór produktów z tej gamy w tym sezonie. O ile niektóre z nich są dostępne jedynie w stosunkowo niedługim okresie, o tyle w soki możemy zaopatrzyć się przez cały rok. Powstają one z owoców i warzyw najwyższej jakości, zebranych w szczycie sezonu, co przekłada się na zawartość witamin i innych mikroskładników.
Więcej informacji na stronie: www.fruitjuicematters.pl

Zabawy dla przedszkolaków

zabawyFundacja „Dwa ognie” zaprasza wszystkie przedszkolaki i ich rodziców na interaktywne zajęcia rodzinne zorganizowane w ferie 20 oraz 27 lutego 2016 r., których celem jest stworzenie przyjaznej przestrzeni do aktywnego spędzenia czasu ze swoim dzieckiem i zacieśniania więzi rodzinnych. Zajęcia organizowane są we współpracy z AZS Lublin w ramach projektu, pt: „Aktywny Lublin” finansowanego ze środków Budżetu Obywatelskiego 2016.

Zajęcia są BEZPŁATNE, ale ilość miejsc jest ograniczona – zapisy na bo2016.pl/zabawy-dla-przedszkolakow-(dzieci).htm

Zajęcia dostosowane są do wieku i możliwości, stąd podział na grupy:
– dzieci w wieku 3-4 lat – godz. 10:00
– dzieci w wieku 5-6 lat – godz. 11:30

Startujemy już w tą sobotę! Serdecznie zapraszamy!

Dodatkowo informacja:
Prosimy rodziców maluszków o wzięcie ze sobą kocyków na najbliższe spotkanie, bo będą potrzebne do zabaw.

207 schodów… – poznaj Lublin

schody wieżaJeżeli tylko chcemy zobaczyć Lublin z góry, nic nie stoi na przeszkodzie… no może tylko te 207 schodków, które trzeba pokonać, by wejść na górę Wieży Trynitarskiej – najwyższej budowli Starego Miasta.

Wieże łatwo dostrzec – wyróżnia się spośród staromiejskich budowli swą neogotycką szatą, a na dodatek na jej czubku zasiadł – jak mawiają wielkości „średniego źrebięcia” – złoty kogucik!

Jak Wieża wygląda od środka? Na początku masywne, drewniane schody prowadzą przez wąską okrągłą klatkę, po drodze przechodzimy obok Sali Białej, w której urządzane są różne wystawy czasowe. Idąc dalej, dochodzimy do piętra, w którym zmienia się układ schodów na bardziej przestronny. Tutaj można również odpocząć, przed dalszą wspinaczką – podziwiając różnorakie bardzo stare i często zniszczone upływem czasu rzeźby, obrazy i instrumenty muzyczne, które składają się na Muzeum Archidiecezjalne. Stąd też czeka nas już tylko połowa drogi, by dojść na taras widokowy (na wysokości 40 m), na który wychodzi się przez… okno Wieży.

Polecamy wszystkim ten wspinaczkowy spacer – widok jest naprawdę piękny – warto spojrzeć na Lublin z góry. Czy dzieci dadzą radę? Znamy szkraby, niemające jeszcze trzech lat, które wdrapały się na Wieżę „z kogucikiem” i dały radę!

Informacje praktyczne:
Wieża Trynitarska – Muzeum Archidiecezjalne Sztuki Religijnej
ul. Królewska (tuż przy Archikatedrze Lubelskiej)

Godziny otwarcia:
sezon letni (III-X): wtorek-niedziela w godz. 10:00 – 17:00; ostatnie wejście o 16:30
sezon zimowy (XI-II): soboty i niedziele w godz. 10:00 – 15:00 (ostatnie wejście o 14:30)
Istnieje możliwość nocnego wejścia na taras widokowy dla grup od 10 osób po wcześniejszej rezerwacji w wejściu do Muzeum lub pod numerem tel. 695 475 152

Ceny biletów:
Normalny – 7 zł; Ulgowy – 5 zł
Nocny: Normalny – 9 zł; Ulgowy – 7 zł

W pierwszą niedzielę miesiąca – wstęp wolny.

Autorem tekstów jest:
Krajka Biuro Turystyki Kulturowej w Lublinie
www.krajka-lublin.pl

Plac Litewski . Spacer z wózkiem po Lublinie .

Spacer z wózkiem po Lublinie to akcja organizowana przez Fundację Aktywni Rodzice.  Celem  akcji jest umożliwienie zwiedzania naszego miasta przez pchających wózki, czyli rodziców z najmłodszymi dziećmi i najmłodszych turystów, którzy długie trasy także często pokonują w wózku – dzieci w wieku 2 -3 lata. Więcej o akcji na stronie: http://www.aktywnirodzice.org/spacer- z-wzkiem.html

Trasa 2  „Plac Litewski”

Trasa, w której poznamy miejsca związane z uroczystościami państwowymi i patriotycznymi.
Przygotowanie do zwiedzania:
– przeczytanie przez rodzica informacji o trasie
– pobranie ze strony materiałów do kolorowania dla dziecka w domu: baobab, koń, flaga
– wykonanie chorągiewki w domu
– na trasę zabieramy:     wykonaną wraz z dzieckiem chorągiewkę  ,  przysmaki dla gołębi ( najlepiej ziarno) ,kocyk piknikowy do położenia na trawie
nie zapomnijmy o zabraniu wody do picia i czymś do zjedzenia

1.       Plac Litewski

Informacja dla rodzica: Plac Litewski to ważne miejsce w naszym mieście, dlaczego? Ano właśnie dlatego, iż jest to miejsce, w którym odbywa się wiele ważnych uroczystości państwowych, a przede wszystkim parady wojskowe, ceremonie państwowe, a także happeningi i inne imprezy. Przestrzeń ta powstała w latach 20 XIX wieku i powstała właśnie w podobnym celu, aby mieszkańcy Lublina mogli razem w jednym miejscu świętować ważne dla miasta i Polski wydarzenia.
Zabawy dla dzieci:
– Zwracamy uwagę dziecka na powiewające flagi narodowe, rozmawiamy o kolorach
– zachęcamy do pozostawienia przyniesionej z domu chorągiewki
-słowa do zapamiętania : FLAGA, POLSKA
– kolory: BIAŁY, CZERWONY
– pamiętajmy aby to miejsce odwiedzać nie tylko latem ale także w maju czy listopadzie. To świetna okazja do wychowania patriotycznego.

 2.       Pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego

Informacja dla rodzica:  Przedstawia on Marszałka Józefa Piłsudskiego na koniu. Koń natomiast umieszczony jest na wysokim, prostopadłościennym cokole. Autorem projektu konnej rzeźby jest rzeźbiarz Krzysztof Skóra. Odlew (czyli efekt tego, co naszkicował projektant na kartce) wykonał Tadeusz Zwoliński z Iłży. Marszałek prawie nigdy nie jest sam, ponieważ zawsze na nim lub na jego dzielnym rumaku siedzą gołębie!! Gołębie czuwają razem z Marszałkiem, nad naszym miastem i obserwują czy mieszkańcy Lublina pamiętają o ważnych sprawach.
 Zabawy dla dzieci:
– liczymy gołębie
– karmimy wspólnie przyniesionym ziarnem
– zwracamy uwagę na konia , naśladujemy jazdę konną (dzieci kląskają, parskają) co ma nieoceniona wartość nie tylko informacyjną, ale także logopedyczną.
– słowa do zapamiętania: WOJSKO, WÓDZ – ten, kto przewodzi, ODWAGA, MĄDROŚĆ.

 3.       Fontanna na Placu Litewskim

Informacja dla rodzica: Miejsce, w którym dawniej stał prawosławny sobór, a dziś znajduje się tu murowana fontanna. Woda, która żywo wytryskuje w fontannie, odzwierciedla Lublin, który świętując wspólnie patriotyczne wydarzenia pokazuje, że miasto żyje!

Zabawy dla dzieci:
– zatrzymanie przy fontannie to chwila relaksu, odpoczynku na naszej trasie.
– dzieci wyciągają raczki w stronę tryskającej wody, próbujemy zwrócić ich uwagę na chłód wody, osiadające na rękach jej kropelki.
– Zabawa przy fontannie może być okazją do edukacji ekologicznej. UWAGA! NIE WRZUCAMY NICZEGO DO FONTANNY!
– wokół fontanny znajdują się kamyki, które powinny posłużyć do zabawy ukierunkowanej ponieważ bardzo szybko mogą znaleźć się w fontannie :
-grupujemy kamyki, szukamy podobnych,
-wokół fontanny układamy pociąg z kamyków,
-szukamy dużych kamieni.

4.       Lubelski Baobab

Na Placu Litewskim jest tylko jedna taka roślina, a jest nią olbrzymia topola czarna. Według lubelskiej tradycji została ona posadzona w 1569 roku na pamiątkę uchwalenia Unii Lubelskiej. Drzewo to jest nazywane przez lublinian baobabem – czyli tak samo jak nazywa się ogromne drzewa, które rosną w Afryce na sawannie. Zimą mieści się pod nim lodowisko, latem daje ono cień dla wszystkich, którzy chcą ukryć się przed parzącym słońcem.

Zabawy dla dzieci:
– podajemy sobie ręce wokół baobabu, próbujemy objąć,
– dzieci naśladują szumiące drzewo kołysząc się z uniesionymi rekami,
– ilustrują rozkładaniem rąk wielkość i rozłożystość drzewa.

5.      Pomnik Unii Lubelskiej

Informacja dla rodzica: Według tradycji, to właśnie tutaj obradowała w 1569 roku szlachta polska (rycerze) i litewska przed zawarciem związku obu krajów– przed połączeniem Polski i Litwy, dwóch krajów, które poprzez wzajemną pomoc mogły się lepiej rozwijać. To zdarzenie  upamiętniał murowany obelisk, który uległ zniszczeniu podczas rozbiórki kościoła jednego z wielu zakonów w dawnych czasach (a dokładniej Bonifratrów). Zgodę na wystawienie nowego pomnika, odlanego z żelaza, uzyskał w 1826 r. u władz carskich (polska była wtedy pod panowaniem Rosji) ksiądz Stanisław Staszic, człowiek bardzo mądry i całe życie działający na rzecz rozwoju polskiej kultury i gospodarki. Klasycystyczną, czyli na wzór starożytnych egipskich i rzymskich obelisków, płaskorzeźbę przedstawiającą Polskę i Litwę zaprojektował rzeźbiarz Paweł Maliński. Obeliski, wysokie, wystrzelone w górę, zakończone ostrosłupem pełniły rolę symbolicznej bramy między niebem a ziemią. W tym przypadku są symbolem złączenia dwóch  wielkich narodów.

Zabawy dla dzieci:
– podajemy sobie dłonie, wymieniamy uścisk,
– mówimy: cześć, bądź moim przyjacielem. Będziemy sobie pomagać?
– możemy porozmawiać o pomocy.
– a może dziecko zechce dosięgnąć do pomnika, pomóżmy, weźmy na ręce, jednocześnie zwracając uwagę na słowa kluczowe w tym miejscu: POMOC, PRZYJACIEL.

6.       Odpoczynek, relaks, piknik

Wokół placu znajduje się przyjemny skwerek, może uda się znaleźć miejsce do rozłożenia kocyka i zjedzenie czegoś na powietrzu.

Informacje logistyczne:
– Przy placu znajduje się przystanek autobusowy linii:
przy ul. 3 Maja: 002, 10, 18, 26, 31, 32, 40, 57
przy ul. Krakowskie Przedmieście: 003, 004, 007, 009, 13, 39, 55, 0N1, 0N2, 0N3, 909.

Symbole naszego miasta. Spacer z wózkiem po Lublinie.

Spacer z wózkiem po Lublinie to akcja organizowana przez Fundację Aktywni Rodzice.  Celem  akcji jest umożliwienie zwiedzania naszego miasta przez pchających wózki, czyli rodziców z najmłodszymi dziećmi i najmłodszych turystów, którzy długie trasy także często pokonują w wózku – dzieci w wieku 2 -3 lata. Więcej o akcji na stronie: www.aktywnirodzice.org/spacer-z-wzkiem.html

Trasa I „Symbole naszego miasta”

Trasa, w której poznamy symbole naszego miasta. Zwrócimy uwagę dzieci na takie słowa jak herb, symbol, prezydent, ratusz, hejnał, trąbka. Dla dzieci 2-3 letnich wprowadzamy skojarzenia, które głęboko zapadną im w pamięć.
Przygotowanie do zwiedzania:
– przeczytanie przez rodzica informacji o trasie
-pobranie ze strony materiałów do kolorowania dla dziecka w domu: Herb Lublina, Koziołek, Trąbka

Na trasę zabieramy :
-plastikowa butelkę do napełnienia wodą
– rolkę od ręcznika kuchennego

1. Koziołek Lubelski

Informacja dla rodzica: Koziołek Lubelski jest prawie tak popularny jak Koziołek Matołek – podobnie jak tamtemu i naszemu, lubelskiemu, sprytu nie brakuje. Jest to figura koziołka znajdująca się na zbiegu ulic Krakowskie Przedmieście i Wróblewskiego. Rzeźba nawiązuje do herbu lubelskiego, z którym wiąże się ciekawa legenda:

Na przełomie XIII i XVI w. lubelscy mieszczanie zabiegali o nadanie Lublinowi praw miejskich. Ze względu na panującą sytuację polityczną mieli trudności z dostaniem się przed oblicze ówcześnie panującego księcia, a później króla Władysława Łokietka, który zajęty był tłumieniem buntu wśród mieszczan krakowskich i sandomierskich. Szukając stronników, przyjął delegację poselską z Lublina. Mieszczanie podczas audiencji u księcia opowiedzieli o rozwoju miasta, a także historię ocalenia grupki dzieci, które wyżywiła koza mlekiem wtedy, gdy same nie miały co jeść, bo miasto było oblężone przez Tatarów. Posłowie dodali przy tym, że dzieci te dorosły, nadal żyją i mieszkają w mieście. Zdumiony historią Książę nadał miastu przywilej lokacyjny i Lublin ze zwyczajnej wioski stał się miastem z własnymi prawami. Szczęśliwi mieszkańcy: Lublina postanowili od razu zlecić namalowanie herbu miejskiego. Z powodu braku pieniędzy, które wyczerpały się podczas pobytu w Krakowie, malowanie herbu zlecili za niewielkie pieniądze jakiemuś pacykarzowi, komuś, kto ledwie znał się na malowaniu. W drodze powrotnej nieoczekiwanie okazało się, że w herbie, zamiast zamówionej kozy i pięknej winnicy, został namalowany stary, długowłosy kozioł, który nieładnie objadał się winogronami. Mieszczanie, na wieść o nadaniu praw miejskich tak się cieszyli, że nie zwrócili uwagi na to, co się na nieudolnie namalowanym herbie znajduje. Teraz wszyscy są z tego herbu dumni; dumni nawet, jeżeli nasz Koziołek rzeczywiście jest trochę zachłanny 

Autorem rzeźby koziołka jest rzeźbiarz Leszek Rymczuk. Został on wykonany z brązu, dzięki temu jest bardzo trwały. Na misie, o którą opiera się koziołek, znajduje się przycisk, a po jego naciśnięciu ze zdroju tryska woda pochodząca z wodociągów, która spokojnie nadaje się do picia. Lublinianie mówią, że pogłaskanie tego wesołego zwierzaka po rogu przynosi szczęście.

Zabawy dla dzieci:

Warto już w domu przygotować dziecko, na spotkanie z koziołkiem pobierając ze strony kolorowankę oraz zabierając z domu butelkę na wodę.

– Dzieci chwytają koziołka za rogi, głaszczą, łapią za brodę.
– Napełniają butelkę wodą, która w dalszej drodze posłuży do picia
– najmłodsze dzieci naśladują odgłosy kozy (mee)
– wierszyk:

Koziołeczku, koziołeczku daj mi wody dla ochłody
wodę, czystą, zdrową mam, chętnie ci się napić dam.
Koziołeczek mee, wody dać nam chce.

2. Nowy Ratusz

Informacja dla rodzica: Ratusz jak sama nazwa pochodzenia niemieckiego wskazuje jest to dom, w którym się radzi, rozmawia, szuka rozwiązania. W tym przypadku jest to siedziba Rady Miasta i Prezydenta miasta Lublin. Kiedyś, stał tu klasztor Bernardynów, ale uległ on zniszczeniu w trakcie ogromnego pożaru. Po pożarze radni miasta, czyli Ci, którzy nim zarządzali, postanowili wykupić grunty, – ziemię, na której stały już tylko ruiny klasztoru i kościoła – i wybudowali ratusz. Ostatecznie ten wspaniały klasycystyczny budynek, datuje się na lata 20ste XIX wieku. Projekt dwupiętrowego ciężkiego gmachu zaprojektował Aleksander Groffe. Trzeba nam jeszcze wspomnieć, że w rzeczywistości został on zniszczony w czasie II wojny światowej i odbudowany w latach 50 ubiegłego wieku (1947-1952) dokładnie w takim samym stylu klasycystycznym. Czyli takim stylu, gdzie dominuje harmonia, porządki greckie, biel i proste linie. Lublinianie chcieli go odbudować, bo jest to bardzo ważne miejsce w naszym mieście.

3. Hejnał

Jest to sygnał, który kiedyś budził całe miasto do pracy- słowo hejnał oznacza świt lub jutrzenkę. Rozbrzmiewa on w Lublinie od 1686 roku, najpierw grano go z wieży nieistniejącego dziś kościoła św. Michała, później z Bramy Krakowskiej, a obecnie z Nowego Ratusza.

Najlepiej tak zaplanować trasę, aby przy Ratuszu być przed 12:00.
Zabawy dla dzieci:

– spójrzcie na niebo jest południe – gdzie jest słońce?
– nastawmy czujnie uszy – czekamy…
– Co słyszycie? Tak, to dźwięk trąbki.
– Widzicie trębacza na balkonie?
– wyjmujemy przyniesioną rolkę papierową,dzieci naśladują dźwięki trąbki.

Informacje techniczne:

Jeśli zwiedzanie zaplanujecie w ciągu tygodnia pn-pt, w Ratuszu znajdziecie przewijak.

 W okolicy znajdują się dwie restauracje z kącikiem zabaw dla dzieci:

Pyzata chata, ul. Lubartowska 7
Ulice miasta, Plac Łokietka 3 (przewijak udostępniany na życzenie klienta)

 

www.aktywnirodzice.org

 

Piwnica pod Fortuną – multimedialna historia Lublina

 

fortuna3Piwnica pod Fortuną znajduję się w samym centrum lubelskiego Starego Miasta.

W podziemiach zabytkowej kamienicy Lubomelskich (Rynek 8) można poznać bogatą przeszłość Lublina poprzez nowoczesną ekspozycję multimedialną. Dotykowe ekrany, wizualizacje i efekty dźwiękowe przybliżają najciekawsze wątki z dziejów miasta, m.in. wielokulturowość, XVI-wieczny „Złoty wiek” czy XIX-wieczną erę przemysłu.
Najważniejszą salą jest zabytkowa winiarnia z unikatowymi w skali kraju XVI-wiecznymi malowidłami, które powstały z inspiracji renesansową obyczajowością, antyczną filozofią oraz mitologią.

fortuna 1Piwnica pod Fortuną – multimedialna historia Lublina
Rynek 8, 20-111 Lublin
tel.81 444 55 55
e-mail: piwnica@lrot.pl
www.piwnica.lublin.eu
godziny otwarcia: codziennie od 11.00 do 19.00
(Listopad – Kwiecień: 11.00 -17.00)
ceny biletów: 10 zł (normalny), 8 zł (ulgowy), 7 zł (grupowy), 25 zł (rodzinny).

 

Zabawy na świeżym powietrzu

zabawy1W tym roku zima raczej nas nie rozpieszczała zimowymi klimatami, w większości kraju brakowało śniegu i mrozu, a dzieciaki wyjątkowo krótko mogły cieszyć się aktywnością typową dla tej pory roku. Tym bardziej cieszy szybko rosnąca temperatura i słońce, które coraz wyżej wędruje po niebie i rzadko skrywa się za chmurami. W ogródkach kwitną pierwsze krokusy, przyleciały już czaple i żurawie, to nieodzowny znak, że zima już nie wróci. Zachęcamy do spędzania czasu z dziećmi na świeżym powietrzu, aktywnie i z pomysłem!

Podwórko aktywnego Smyka
Niestety minęły już czasy, gdy dzieci po szkole umawiały się na wspólną zabawę na podwórkach, gdy przez cały rok do zmroku słychać było za oknami radosne okrzyki „pobite gary!!!” , a trzepaki i place zabaw pełne były dzieciarni ćwiczącej akrobacje. Dziś bardzo rzadko rodzice pozwalają dzieciom wychodzić samodzielnie na dwór i organizować spontaniczną zabawę. Trzeba przecież iść na basen, angielski, balet i do szkoły muzycznej…

My proponujemy jednak nie poddawać się bezrefleksyjnie współczesnym trendom i małymi krokami wywalczyć nieco czasu i sposobów na aktywne lecz samodzielne spędzanie przez dziecko czasu po szkole na dworze. Dobrym początkiem, którym zainteresujecie także rówieśników dziecka, może być zgromadzenie ciekawych przyrządów do zabaw na świeżym powietrzu. Przydadzą się także Waszej rodzinie na weekendowe wypady do parku lub wspólne wycieczki!

Nieśmiertelne hula-hop – można się nim bawić na wiele sposobów! Nie tylko przez kręcenie tułowiem. Dla dzieci mniej więcej do 130 cm wzrostu wystarczy koło o średnicy 60 cm, dla wyższych dzieci – o średnicy 80 cm. Hula-hop można turlać do siebie (najlepiej do tej zabawy przydadzą się dwa koła, po jednym dla każdego – turlamy jednocześnie), rzucać pionowo, można rozłożyć je na ziemi i rzucać do środka różnymi przedmiotami jak do celu. A może zorganizujecie zawody kto dalej rzuci hula-hop, rozhuśtując je najpierw na ręku? Dla kolegów i koleżanek dziecka warto mieć w domu kilka hula-hop, koszt jest bardzo niewielki, po kilka złotych za sztukę.

zabawy2Boule – stara i znana gra pochodząca z Francji. Doskonale bawi zarówno dorosłych, jak i dzieci. W Polsce można kupić także zestawy dziecięce (m.in. z wykorzystaniem postaci Angry Birds). Do rozgrywki potrzebny nam będzie spory kawałek utwardzonej ziemi (może być także drobny żwir) oraz zestaw specjalnych kul. Grać może od 2 do 6 graczy. Szczegółowe instrukcje znajdziecie na wielu stronach w Internecie, ale generalnie chodzi o to, aby tak rzucać swoje kule, by znalazły się jak najbliżej kuli-świnki wyrzuconej w przestrzeń na początku gry. Oczywiście można też za pomocą swoich kul, odtrącać kule przeciwnika.

Kapsle – pamiętacie kultową zabawę podwórkową w „Wyścig Pokoju”? Co stoi na przeszkodzie, aby zainteresować nią także dzisiejszych 8-10-latków? Naklejki z flagami państw znajdziecie bez problemu, a można je także wykonać samodzielnie, rysując i kolorując. Wystarczy kilka, kilkanaście jak najmniej zdeformowanych kapsli od butelek, obciążyć je plastelina lub woskiem, nakleić flagę i gotowe! Reszta zabawy będzie zależała od fantazji uczestników. Można narysować zawiłą i pełną pułapek trasę na parkowej asfaltowej alejce lub poprowadzić wyścig na wzór Rajdu Paryż-Dakar, przez trawę, piasek i asfalt oraz po krawężnikach. Kto pierwszy dopstryka swojego zawodnika do celu?

Latawiec – właściciel fajnego latawca, w dodatku umiejący go puszczać po niebie, z pewnością zgromadzi wokół siebie grupkę dzieciaków z otwartymi z podziwu buziami. Nie jest to droga zabawka, gdyż w zasadzie każdy latawiec lata , wystarczy go tylko umiejętnie puszczać. Może trudno będzie wprawić go w ruch między ciasnymi blokami, ale przeważnie w naszym zasięgu znajdziemy boisko czy trawniki w parku. Jeśli chcecie sterować latawcem, kupcie najprostszy, ale dwulinkowy. A do zwykłego „zawiśnięcia” wysoko na niebie wystarczy Wam jednolinkowy. Modele dwulinkowe można dostać już dla dzieci od siódmego roku życia. Pamiętajcie o podstawowej zasadzie: do startu latawca potrzebne będą dwie osoby. Jedna trzyma latawiec dziobem do góry, prostopadle do ziemi, linkami od siebie, stojąc przodem do wiatru, a druga rozwija linki i staje tyłem do wiatru. Teraz wystarczy zgranie ruchów i startujecie!

Tablica z koszem do koszykówki lub przenośna bramka do piłki nożnej. Pierwsza z nich zgromadzi wokół chłopców lub dziewczyny raczej powyżej 10 lat, zaś druga może być atrakcją dla młodszych chłopców, którzy z dala od boiska mogą poćwiczyć kopanie do celu lub obronę. Taką bramkę spokojnie da się używać w przydomowym ogródku.

A może chodzenie na szczudłach? – Oczywiście nie na dużych drewnianych, ale zabawowych dziecięcych, w postaci np. kolorowych kubełków z linami do trzymania. Świetna zabawa na równowagę, a kubełków można używać do wielu innych zabaw!
Ciekawą i oryginalną propozycją może być także gra w dziecięcego krykieta. Porządny zestaw kosztuje ok 100 zł, ale mamy gwarancję, że posłuży nam przez kilka sezonów. To zabawa na koordynację, cierpliwość i celność. Przy grupie dzieci zajęcie na dobrą godzinę.

A w plecaku aktywnego Smyka…

Badminton lub Speedminton – w tę grę z powodzeniem zaczynają grać mniej więcej 6-letnie dzieci, oczywiście wszystko zależy od czasu spędzonego na ćwiczeniu. Dorośli często tracą cierpliwość, ucząc dzieci grać w badmingtona, gdyż na początku (a ten „początek” może długo trwać) trudno malcom w ogóle trafić rakietką w lotkę, nie mówiąc o odbiciu jej w konkretnym kierunku. Warto przetrwać ten etap, proponując dzieciom zabawy doskonalące technikę i celność, a będące wstępem do prawdziwej gry. Na przykład położyć na trawie hula-hop i kazać dzieciom z pewnej odległości odbijać lotkę tak, aby trafiła do wnętrza koła.

Skakanka i guma do skakania – nieodzowne w dziewczęcej wersji plecaka aktywnego smyka. Nauka skakania na skakance wcale nie jest łatwa, na ogół udaje się 6-, 7-latkom. Wymaga koordynacji ruchów, dlatego jest doskonałym ćwiczeniem dla dzieci. Z kolei do gry w gumę najlepiej zaangażować co najmniej 2 dziewczynki (plus coś o co można zaczepić gumę z jednej strony), przypomnieć sobie z dzieciństwa w jakie gry się grało, a może wymyślicie nowe figury i zasady?

Rzutki na rzepy – prosta, lekka gra, którą możecie zabrać ze sobą wszędzie. Tarcza z kolorowymi punktowanymi polami, do której rzucamy piłeczkami. Warto od razu zaopatrzyć się w dodatkowe piłki, gdyż łatwo się gubią. Dodatkowego smaczku doda wprowadzenie rywalizacji na punkty, a przy okazji zobaczycie jak szybko malcy nauczą się dodawać dziesiątkami.

Rakietki z piankową piłeczką do odbijania – zabawa raczej dla młodszych dzieci, łatwiejsza do opanowania niż badminton, można jej używać na trawie, na plaży i na podwórku.

Jojo lub zośka – możesz je zabrać ze sobą wszędzie! Jojo zacząć bawić się mogą już 5-latki, ale „zośka” wymaga większej wprawy i koordynacji ruchów. Są to znane od pokoleń zabawki, ale dzięki uczestnikom ostatnich edycji telewizyjnego show „Mam Talent”, stają się na nowo popularne.

Slackline – czyli specjalna szeroka taśma do zakładania między drzewami na wysokości kilkunastu-kilkudziesięciu centymetrów nad ziemią. Montujemy w parku, ogrodzie lub placu zabaw i próbujemy chodzić jak cyrkowcy! Slackline to sport, jeśli nas zainteresuje możemy znaleźć wiele rodzajów taśmy do ćwiczenia oraz fachowe porady jak osiągać coraz lepsze rezultaty, to doskonałe ćwiczenie równowagi.

Autorem artykułu jest KOGIS Portal Turystyki Dziecięcej www.kogis.pl – organizator obozów, wycieczek szkolnych, internetowa baza miejsc dobrego rodzinnego wypoczynku.